Ta strona używa plików cookies.
Polityka cookies    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
Kocham Radzyń Podlaski

  Kochamy nasze miasto i jesteśmy z niego dumni!

POZNAJCIE

Dąb „Stefan” zapuścił korzenie w historii i pamięci liceum

Kategoria:

Cudze chwalicie, swoje poznajcie... (cz. 370)

Jesienią, 20 października 2021 roku, na terenie I Liceum Ogólnokształcącego w Radzyniu Podlaskim miała miejsce uroczystość o szczególnym wymiarze. Wśród szumiących liści i dobrze znanych szkolnych alejek zgromadzili się nauczyciele, absolwenci i uczniowie, by uczestniczyć w wydarzeniu, które połączyło przeszłość z teraźniejszością – nadaniu jednemu z dębów imienia „Stefan”.

Komentarze (1)

Grota z polnych kamieni, którą zbudowali sami mieszkańcy

Kategoria:

Cudze chwalicie, swoje poznajcie... (cz. 369)

Na ulicy Partyzantów w Radzyniu, tuż przed zakładem produkcyjnym firmy Dr Gerard, stoi niewielka grota Maryi. Wśród ogrodzenia, zieleni i brukowanego placu wygląda jak cicha wyspa skupienia – miejsce, które powstało nie z urzędowej decyzji, lecz z potrzeby serca mieszkańców. To właśnie oni w 1990 roku podjęli inicjatywę i sfinansowali jej budowę, a przede wszystkim własnoręcznie zebrali polne kamienie, z których później wymurowano całą konstrukcję.

Komentarze (0)

List do przyszłości wmurowany w szkolną ścianę

Kategoria:

Cudze chwalicie, swoje poznajcie... (cz. 368)

4 października 2018 roku, po lewej stronie drzwi wejściowych do I Liceum Ogólnokształcącego w Radzyniu Podlaskim, wydarzyło się coś więcej niż tylko symboliczny akt. W murze szkoły – świadku pokoleń uczniów, codziennych rozmów i cichego rytmu lekcji – wmurowano Kapsułę Czasu. Jej zawartość ma przemówić dopiero za sto lat, kiedy potomni otworzą ją niczym list wysłany w nieznane.

Komentarze (0)

Wczoraj, dzisiaj i na wieki

Kategoria:

Cudze chwalicie, swoje poznajcie... (cz. 367)

Na placu kościoła pw. Błogosławionych Męczenników Podlaskich uwagę przyciąga surowa, a zarazem wymowna forma – okazały krzyż misyjny. Nie jest on jedynie elementem sakralnego krajobrazu. To świadek wydarzeń, które na trwałe wpisały się w duchową historię parafii.

Komentarze (0)

Grodzisko, które miało być ostatnią przystanią

Kategoria:

Cudze chwalicie, swoje poznajcie... (cz. 366)

Na południowo-wschodnim skraju Turowa (gm. Kąkolewnica), tam gdzie liściasty las zaczyna ustępować wilgotnym łąkom doliny Krzny, krajobraz nagle się zmienia. Wśród podmokłego terenu, od północnego zachodu po północny wschód otulonego miękkimi, nasiąkniętymi wodą łąkami, kryje się miejsce, które miejscowi od pokoleń nazywają po prostu „Grodziskiem”. To przestrzeń, w której natura i historia splatają się niemal nierozdzielnie.

Komentarze (0)

Przedwojenna kapliczka Laskowskich

Kategoria:

Cudze chwalicie, swoje poznajcie... (cz. 365)

W Bojanówce, w gminie Wohyń, tuż przed posesją oznaczoną numerem 23, stoi niepozorna kapliczka. Mijana codziennie przez mieszkańców i przejezdnych, skrywa w sobie historię sięgającą 1938 roku – czasu tuż przed burzą, która miała odmienić losy całego kraju. Jej fundatorami była rodzina Laskowskich z Bojanówki, pozostawiająca po sobie trwały ślad wiary i pamięci.

Komentarze (0)

Gietrzwałdzkie przesłanie przy ul. Powstania Styczniowego

Kategoria:

Cudze chwalicie, swoje poznajcie... (cz. 363)

Przy ul. Powstania Styczniowego w Radzyniu Podlaskim powstało miejsce, które przyciąga uwagę przechodniów i skłania do chwili refleksji. Wkomponowana w ogrodzenie posesji nr 24A kapliczka z figurą Matki Bożej Gietrzwałdzkiej stała się nie tylko nowym elementem krajobrazu, ale również wyrazem wiary, wspólnoty i przywiązania mieszkańców do religijnej tradycji.

Komentarze (0)

Zapomniane skrzydła Marynina

Kategoria:

Cudze chwalicie, swoje poznajcie... (cz. 362)

Na granicy Radzynia Podlaskiego i Marynina (gm. Radzyń Podlaski), istniało niegdyś lotnisko, które przez lata stanowiło ważny punkt na wojskowej mapie kraju. Dziś nie funkcjonuje już w dawnej formie – jego materialnymi śladami są m.in. ulica Lotnicza, betonowa droga kołowania z wyraźnie zachowanymi stojankami oraz koszary mieszczące się w obiektach obecnego Ośrodka Szkolenia i Wychowania OHP. Historia tego miejsca jest jednak znacznie bogatsza, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.

Komentarze (0)

Krzyż fundacji Jana Butryma

Kategoria:

Cudze chwalicie, swoje poznajcie... (cz. 361)

Na końcu Ossowy (gm. Wohyń), na tak zwanej Starowsi, kończy się asfalt i zaczyna cisza. Droga rozchodzi się tu w trzech kierunkach świata, jakby każda z nich prowadziła do innej historii. W samym sercu tego rozstaju stoi krzyż – prosty, surowy, a jednocześnie przejmujący w swojej wymowie. Ufundowany w 1945 roku, tuż po zakończeniu II wojny światowej, jest świadectwem pamięci o tych, którzy nie wrócili do domu.

Komentarze (0)

Zamach na Adolfa Dykowa i cena odwetu w Bezwoli

Kategoria:

Cudze chwalicie, swoje poznajcie... (cz. 360)

Tuż przy linii kolejowej Łuków–Lublin, na prywatnej posesji rodziny Kaliszuków w Bezwoli, stoi granitowa płyta z wyrytym krzyżem. Nie rzuca się w oczy. Ginie wśród zabudowań i pól. A jednak to jedno z tych miejsc, gdzie ziemia pamięta więcej, niż widać na pierwszy rzut oka. Upamiętnia ofiary niemieckich represji, które spadły na okolicę dwa tygodnie po udanym zamachu żołnierzy Armii Krajowej Obwodu Radzyń Podlaski na Adolfa Dykowa, przeprowadzonym 30 października 1943 roku w lesie zbulitowskim.

Komentarze (0)

Od stolarza do oprawcy. Ostatnia droga Adolfa Dykowa

Kategoria:

Cudze chwalicie, swoje poznajcie... (cz. 359)

Przy drodze krajowej nr 63, na skraju lasu przed Bojanówką, tam gdzie granice gmin Radzyń Podlaski i Wohyń przecinają się z nurtem Piwonii, kierowcy mijają dziś wyraźnie oznaczone „Miejsce Pamięci w hołdzie żołnierzom Armii Krajowej”. Samochody zwalniają tu rzadko. A przecież to właśnie w tym punkcie, 30 października 1943 roku, rozstrzygnęła się jedna z najgłośniejszych akcji podziemia w regionie – udany zamach na człowieka, którego mieszkańcy ochrzcili mianem „kata Południowego Podlasia”.

Komentarze (1)

Blizna na kamieniu, nadzieja w sercu

Kategoria:

Cudze chwalicie, swoje poznajcie... (cz. 358)

Tuż obok kościoła parafialnego pw. św. Małgorzaty w Ulanie-Majoracie uwagę przyciąga niezwykła kapliczka. Nie jest to jednak zwykła przydrożna figura. To opowieść o nadziei, bezradności i wdzięczności, zapisana w kamieniu i metalu.

Komentarze (0)

Dramatyczne lato 1943 roku w Woli Osowińskiej

Kategoria:

Cudze chwalicie, swoje poznajcie... (cz. 357)

Przed siedzibą Muzeum Regionalnego w Woli Osowińskiej (gm. Borki), przy ul. Kockiej 29, cisza wydaje się gęstsza niż gdzie indziej. Zakłóca ją jedynie szelest liści i stukot kroków. Tuż przed budynkiem stoi pomnik – skromny w formie, lecz mocny w przekazie. Nie dominuje przestrzeni monumentalnością, ale przemawia wyrytymi w kamieniu nazwiskami. To one prowadzą przez dramatyczne lato 1943 roku i przypominają o wojennej gehennie mieszkańców wsi.

Komentarze (0)

Twierdza ukryta wśród łąk

Kategoria:

Cudze chwalicie, swoje poznajcie... (cz. 356)

Pośród podmokłych łąk w Niewęgłoszu (gm. Czemierniki), w widłach rzek Tyśmienicy i Bobrówki, znajduje się niezwykła pamiątka wczesnego średniowiecza. Około kilometra na południe w linii prostej od zabudowań wsi , w sąsiedztwie stawów rybnych, wznosi się niepozorne, piaszczyste wyniesienie. To właśnie tam zachowały się ślady grodu funkcjonującego między X a XII wiekiem – jednego z nielicznych tak dobrze czytelnych obiektów tego typu na Lubelszczyźnie.

Komentarze (2)